Trot – co to za gatunek muzyczny?

Muzyka trot, którą Koreańczycy nazywają teuroteu, buduje fundamenty tamtejszej rozrywki. To najstarsza odmiana koreańskiego popu. Gatunek narodził się w bolesnym czasie, gdy Japonia okupowała Koreę w latach 1910–1945. Choć historia trotu zaczęła się od kolonialnych trudności, teuroteu zrosło się z tożsamością ludzi mieszkających na półwyspie. Na początku artyści tłumaczyli utwory z Japonii i Zachodu – nazywano je yuhaengga. Z biegiem lat muzyka ta wypracowała własny charakter, który do dziś przyciąga miliony słuchaczy w każdym wieku.

Unikalna charakterystyka brzmienia i rytm ppongjjak

Trot rozpoznasz przede wszystkim po specyficznym rytmie. Pewnie usłyszysz określenie ppongjjak. To słowo naśladuje dźwięk uderzenia w metrum 4/4. „Ppong” przypada na pierwszą część taktu, a „tchak” na czwartą, co nadaje całości radosną energię. Dzięki takiemu układowi piosenki szybko wpadają w ucho i idealnie pasują do tradycyjnego tańca zwanego trot dance.

Śpiewanie trotu to spore wyzwanie. Artyści używają trudnych modulacji i płynnych przejść między dźwiękami. Ta technika czerpie z tradycji minyo czy kagok, co dodaje piosenkom narodowego stylu. Ponieważ te utwory niosą duży ładunek emocjonalny, ludzie często nazywają teuroteu muzyką dla dorosłych (seongin-gayo).

W aranżacjach trot łączy stare z nowym. W piosenkach usłyszysz:
– tradycyjne instrumenty koreańskie, jak cytra gayageum, bęben janggu oraz skrzypce haegeum,
– instrumenty zachodnie, w tym akordeon, gitarę, syntezatory i sekcje dęte,
– nowoczesne bity elektroniczne, które królują w dzisiejszych wersjach.

Historia trotu – od kolonialnych korzeni do narodowej tożsamości

Historia koreańskiego popu pokazuje, jak w pierwszej połowie XX wieku mieszały się różne kultury. Trot powstał pod wpływem japońskiej enki i trendów z Zachodu, takich jak jazz, blues czy country. Momentem zwrotnym był rok 1926. Wtedy Yun Sim-dŏk nagrała w Osace „Pochwałę śmierci.” (Saŭi ch’anmi) – pierwszą koreańską piosenkę popularną.

W czasie okupacji twórcy próbowali dodawać do utworów motywy ludowe, żeby wzmocnić ducha narodu. Po 1945 roku, kiedy skończyła się niewola, muzyka zaczęła nasiąkać stylem z USA. Wszystko przez amerykańskich żołnierzy stacjonujących na półwyspie. Wtedy trot stał się rozrywką dla mas i zdominował Seul pod nazwą daejung gayo.

Legendarni artyści i złota era gatunku

Kiedy trot rozkwitał w Korei Południowej, pojawiły się ikony, które dziś traktujemy jak skarby narodowe. Lee Mi-ja, znana jako „Królowa Trotu”, Patti Kim czy Tae Jin-ah stworzyli ten rynek. Ich twórczość to czyste emocje – od patriotyzmu, przez nostalgię, po historie o złamanym sercu i trudach codziennego życia.

Po drugiej stronie granicy losy potoczyły się zupełnie inaczej. W Korei Północnej trot stracił na znaczeniu, bo wyparła go propaganda. Choć czasem o nim przypominają, to właśnie na południu przetrwał jako żywa część kultury. Zmieniał się wraz z ludźmi i nową technologią.

Współczesny renesans i fenomen ruchu Newtro

Mimo że świat szaleje za K-popem, w XXI wieku trot przeżywa drugą młodość. Nazywa się to trendem „Newtro”. Młodzi ludzie, dwudziestolatkowie i trzydziestolatkowie, wracają do tej muzyki z nostalgii. W prostych melodiach szukają oddechu od przebodźcowania i stresu związanego z przyszłością.

Nowoczesne teuroteu miesza klasyczny rytm ppongjjak z EDM-em, popem czy hip-hopem. Młodzi wokaliści używają starych technik w nowych aranżacjach, dzięki czemu podbijają media społecznościowe i programy talent show. Trot przestał być muzyką, której słuchają wyłącznie dziadkowie. Stał się modną częścią życia w Seulu.

Ponadczasowy rytm łączący pokolenia

Dzisiejszy trot to coś więcej niż muzyka – to dowód na to, jak koreańska kultura potrafi przetrwać i się dostosować. Od trudnych początków w latach 20. XX wieku, przez powojenną modernizację, aż po dzisiejszą modę na Newtro, ten gatunek pokazał ogromną żywotność. Łącząc tradycyjną duszę z nowoczesnym sznytem, teuroteu pozostaje istotną częścią narodowej tożsamości. Najstarszy pop z Korei wciąż ma siłę, by porywać do tańca kolejne pokolenia.

Udostępnisz?