Dubstep – co to za gatunek muzyczny?

Dubstep wywrócił światową scenę klubową do góry nogami na przełomie wieków. Wszystko zaczęło się pod koniec lat 90. w południowym Londynie, a konkretnie w Croydon. Usłyszysz tam mieszankę brytyjskich i jamajskich brzmień, bo producenci połączyli UK garage i 2-step z dubem oraz reggae. Ta muzyka przeszła długą drogę – od mrocznych piwnic i pirackich stacji radiowych aż po wielkie sceny festiwalowe. Chodzi tu o bas w najczystszej postaci. Poczujesz te dźwięki całym ciałem, bo o to w tym wszystkim chodzi.

Historia i korzenie gatunku w południowym Londynie

Początki dubstepu przypadają na lata 1998–2002. W Croydon artyści szukali wtedy nowych sposobów na wyrażenie siebie. Gatunek wyrósł bezpośrednio z brytyjskiego UK garage i przejął od niego połamane, synkopowane rytmy. Producenci zaczęli wrzucać do znanych schematów ciężkie basy, dużo echa i przestrzeni, co znali z jamajskiego dubu. Drum and bass też dołożył swoje trzy grosze w postaci agresywnych breaków i dynamiki.

Ważną rolę w tym, jak to brzmienie okrzepło, odegrały konkretne miejsca. Cała scena kręciła się wokół klubu FWD>> i pirackiego radia Rinse FM, gdzie DJ-e sprawdzali swoje najnowsze numery. Ludzie spotykali się też w sklepie i wytwórni Big Apple Records. To tam powstawały dekonstrukcje rytmów, które pozwoliły dubstepowi stać się czymś osobnym i rozpoznawalnym.

Najważniejsze cechy charakterystyczne muzyki dubstep

Dubstep ma taką konstrukcję, że trudno go pomylić z czymkolwiek innym. Fundamentem każdego kawałka jest głęboki, wibrujący subbas. Artyści generują go elektronicznie i przepuszczają przez filtry, co daje efekt, jakby dźwięk „świdrował.” Poczujesz to fizycznie. Kawałki są zazwyczaj dość surowe, żeby ciężki bas i beat miały miejsce i nie niknęły w gąszczu melodii.

Technicznie wygląda to tak:
— tempo — najczęściej oscyluje w granicach 135–145 uderzeń na minutę (bpm),
— rytm — mocny i synkopowany, czyli taki „przesunięty.” Często usłyszysz stopę na „raz” i werbel na „trzy” albo tzw. halfstep, gdzie werbel uderza rzadziej,
— brzmienie — dominują niskie tony i efekty przestrzenne, które budują ciężki, mroczny klimat,
— nacisk na bas — subbas to najważniejsza część numeru i jego cała energia.

Ekspansja globalna i ewolucja w stronę mainstreamu

Do połowy lat 2000. dubstep był raczej lokalną ciekawostką, ale media pomogły mu wypłynąć na szersze wody. Momentem, w którym wszystko ruszyło, była audycja „Dubstep Warz” w BBC Radio 1 w 2006 roku. Wtedy też pokazał się Burial. Jego debiutancka płyta nadała muzyce mroczny, smutny klimat i sprawiła, że zaczęli o niej pisać poważni krytycy.

Dubstep szybko wyjechał poza Londyn i zainspirował ludzi na całym świecie. W Stanach ta muzyka mocno się zmieniła i stała się agresywniejsza, co ludzie nazwali brostepem. Pojawiły się tam mocne uderzenia i głośne „dropy.” Do Polski moda na dubstep dotarła szeroką falą około 2011 roku. Dużo zrobił wtedy kawałek „Bass Cannon” Flux Paviliona, który latał wszędzie w sieci. Dzisiaj to brzmienie często miesza się z trapem czy future bassem, ale korzenie w kulturze basowej wciąż widać gołym okiem.

Pionierzy i najważniejsi przedstawiciele gatunku

Historia dubstepu to opowieść o ludziach, którzy nie bali się eksperymentować z niskimi tonami. Do tych, którzy zaczynali, należą Mala i Coki z Digital Mystikz, a także Benga i Skream. To oni zdefiniowali to surowe, dubowe brzmienie. Pinch z Tectonic Recordings też dorzucił swoje, stawiając na przestrzeń i rozbijanie rytmu na części.

Później przyszli inni i popchnęli to dalej. Rusko sprawił, że muzyka stała się bardziej energetyczna i zaczęła nadawać się do tańca. Skrillex stał się twarzą amerykańskiej odmiany i zrobił z niej światowy fenomen. Każdy z nich pokazał inną stronę tego gatunku – od basowej medytacji po czystą, agresywną energię.

Różnice między dubstepem klasycznym a brostepem

Z czasem dubstep podzielił się na nurt klasyczny i jego amerykańską wersję. Ten pierwszy, brytyjski, stawia na głębię i przestrzeń. Bas masz tu czuć, a nie tylko słyszeć. To muzyka raczej minimalistyczna, mroczna i mocno związana z kulturą sound systemów.

Za to brostep, który wypromował Skrillex, stawia na agresję. Najważniejszy jest „drop,” czyli moment, w którym nagle wchodzi bardzo intensywny i zmodyfikowany bas. Choć fani starej szkoły kręcili na to nosem, to właśnie ta wersja podbiła listy przebojów w USA i na świecie. Obie odmiany mają inną energię, ale wyrosły z tego samego pnia i opierają się na podobnym tempie.

Basowa wibracja jako fundament subkultury

Dubstep to coś więcej niż tempo i subbas. To zjawisko kulturowe, które z małych klubów w Londynie stało się wspólnym językiem ludzi na całym świecie. Ta muzyka przetrwała próbę czasu, bo potrafi się zmieniać i dopasowywać do trendów, nie tracąc przy tym swojego charakteru. Od smutnych krajobrazów Buriala po potężne uderzenia na festiwalach – dubstep wciąż przyciąga każdego, kto szuka w muzyce mocnych przeżyć.

Udostępnisz?