Spójrz na polskie listy przebojów – polish trap właściwie przejął scenę. To nasza wersja tego, co działo się w latach 90. na południu Stanów. Polska odmiana rozkręciła się tak naprawdę po 2010 roku. Szybko stała się głosem młodych ludzi i symbolem buntu. Choć nasi artyści mocno inspirowali się tym, co szło z zachodu, przenieśli ten klimat na polskie podwórko. Piszą o życiu na blokach, o konfliktach i o tym, jak wygląda ich codzienna walka z rzeczywistością. Całość wyrosła ze starego dobrego rapu, ale dostała zastrzyk elektronicznej energii. W mgnieniu oka te dźwięki wyszły z niszowych kanałów na YouTube prosto do głównego nurtu.
Czym dokładnie jest polski trap i jakie są jego korzenie?
Wszystko zaczęło się od amerykańskiego Southern hip-hopu, ale u nas ta historia mocno splotła się z technologią i zmianami w kulturze. Właśnie po 2010 roku streamingi i serwisy wideo dały młodym twórcom wolność. Mogli kombinować z brzmieniem bez pytania o zdanie wielkich wytwórni. Polish trap powstał z nudy i chęci ucieczki od sztywnych ram starej szkoły, która rządziła w Polsce od lat 90. Kiedyś Liroy, Kaliber 44 czy Molesta stawiali na szorstki realizm i bity w stylu boom-bap. Nowi twórcy poszli w inną stronę i połączyli hip-hop z nowoczesną elektroniką. Gdzieś od 2012 roku wszystko ruszyło z kopyta. Pojawiły się takie style jak trap bounce czy trap step i to one wywróciły nasz rynek muzyczny do góry nogami.
Charakterystyka brzmienia i fundamenty produkcji muzycznej
Muzyka w polskim trapie brzmi zupełnie inaczej niż klasyczny hip-hop. Artyści odstawili tradycyjne melodie na boczny tor i postawili na surowe, syntetyczne dźwięki. Produkcja opiera się na kilku elementach, które budują ten ciężki, niemal hipnotyzujący klimat. Myślę, że najważniejsze są tu:
– niskie tony i głęboki bas generowany przez automat Roland TR-808,
– ciężkie beaty, które zaskakują zmianami tempa,
– syntezatory i partie smyczkowe nadające całości filmowy rozmach,
– teksty skupione na problemach egzystencjalnych, buncie i anarchii zamiast klasycznych opowieści.
Dzięki temu polish trap ma w sobie coś mrocznego, a jednocześnie agresywnego. To idealnie pasuje do stylu życia dzisiejszej młodzieży.
Pionierzy gatunku i rewolucja newschoolowa w Polsce
Jeśli miałbym wskazać kogoś, kto rozbujał tę rewolucję, to byłby to Żabson. Jego płyta „P0K0RA.” z 2014 roku to moment, w którym trapowe bity przebiły się do szerszej publiki. Żabson wszedł do gry z ogromną pewnością siebie i nowym sposobem składania tekstów, co mocno namieszało w środowisku. Potem pojawili się Taco Hemingway czy Young Multi. Oni pociągnęli to dalej i sprawili, że gatunek polubiły masy. Ich sukcesy pokazały, że trap u nas to coś więcej niż chwilowa moda. To trwała zmiana w tym, jak podchodzimy do tworzenia muzyki. Daje ona twórcom znacznie więcej swobody niż stare formy rapu.
Polski trap jako symbol subkultury i stylu życia
Polish trap to coś więcej niż same piosenki. To cała subkultura, która dyktuje, co nosić i jak żyć w mieście. Widzę to po ciuchach – dominują luźne kroje wymieszane z drogimi, luksusowymi markami. Dla wielu dzieciaków trap to sposób na pokazanie niezależności i buntowniczej postawy. Ta cała estetyka, którą widzimy w klipach i w mediach społecznościowych, stała się częścią życia pokolenia Z. Znajdują tam wspólne tematy, jak choćby trudne życie na osiedlu czy poczucie wyobcowania. To muzyka buntu, która stawia na bycie sobą i odrzucenie starych zasad.
Ewolucja od undergroundu do dominacji w mainstreamie
Droga od amatorskich nagrań w podziemiu do całkowitego przejęcia list przebojów pokazuje, jak wielką siłę ma polish trap. Choć zaczęło się od skromnych eksperymentów, trap szybko wpisał się w historię polskiego hip-hopu. Nasi artyści wzięli światowe trendy, ale dodali do nich polski koloryt, przez co całość brzmi unikalnie. Dzisiejsze numery często mieszają się z innymi odmianami elektroniki, więc trap ciągle się zmienia i trudno go zamknąć w jednej szufladzie. Najwięcej o początkach tej rewolucji mówią źródła z okolic 2014 roku, ale jej wpływ czuję do dziś w każdym nowoczesnym bicie z basem 808.
Nowa era basu i elektronicznych emocji
Rozwój polskiego trapu na zawsze zmienił nasz rynek muzyczny. Artyści przesunęli granice tego, co w rapie wypada robić. Odważne podejście do technologii, zabawy flow i teksty o walce z codziennością zbudowały fundament dzisiejszej popkultury. Polish trap zatarł różnicę między tradycyjnym hip-hopem a nowoczesną elektroniką. Przede wszystkim stworzył miejsce na nową formę ekspresji, która trafia do ludzi zarówno na ciasnych blokowiskach, jak i na festiwalowych scenach. To muzyczna droga od buntu i anarchii ku nowoczesności, która dopisuje właśnie kolejne basowe rozdziały.